Strona główna-Gry PS 4, Recenzje PS 4, Video-Recenzja Marvel’s Guardians of the Galaxy: The Telltale Series (epizod I) – coś nie zagrało!

Recenzja Marvel’s Guardians of the Galaxy: The Telltale Series (epizod I) – coś nie zagrało!

Przedpremierowy pokaz Strażników Galaktyki Vol.2 w USA ściągnął wiele gwiazd na czerwony dywan. Oczywiście nie mogło zabraknąć aktora Chris’a Pratt’a, czyli odtwórcy głównej roli strażnika, znanego jako Star-Lord. W krótkim, ale dość treściwym wywiadzie Chris nie szczędził pochwał dla reżysera, stwierdzając tym samym, że kolejna fabularna odsłona Stażników Galaktyki jest o wiele lepsza od pierwowzoru. Niestety tego samego nie możemy powiedzieć o produkcji Marvel’s Guardians of the Galaxy: Telltale studia Telltale Games, której pierwszy epizod znacząco zniechęcił nas do dalszej rozgrywki.   

Strażnicy Galaktyki obok Avangers są moimi ulubionymi superbohaterami, którzy nie tylko posiadają unikatowe umiejętności i siłę, ale również odznaczają się świetnym poczuciem humoru. Weźmy takiego Star-Lorda, małego chłopca porwanego przez międzygalaktyczny statek, w dniu śmierci matki, który musiał szybko dorosnąć i stawić czoła prawdzie! Mimo wszystko nie stracił pogody ducha i przystosował się do panujących warunków. Kolejnym ciekawym przypadkiem jest łowca nagród szop Rocket, który wraz ze swoim najlepszym przyjacielem Grootem (I’m Groot) sieje postrach wśród banitów i opryszków. Uzupełnieniem tego dość nietypowego team-u jest świetnie wyszkolona zabójczyni Gamora i Niszczyciel Drax, idący niczym taran i niszczący wszystko na swojej drodze. Ta niezwykła piątka już dawno skradła moje serce! Gdy tylko dowiedziałem się o tworzonej przez studio Telltale Games adaptacji Marvel’s Guardians of the Galaxy to przyznam się Wam szczerze, że podskoczyłem do góry, wydając z siebie okrzyk Hip Hip Hurra! Niestety już na początku rozgrywki mój uśmiech szybko zamienił się smutek, ale o tym przeczytacie w poniższej recenzji.

Historia:

No właśnie historia, czyli oderwana od scenariusza filmu a tym bardziej od komiksu własna interpretacja studia Telltale Games, do której zdążyli nas już przyzwyczaić przy produkcjach takich jak: The Walking Dead! Przygodę ze Strażnikami Galaktyki zaczynamy od komunikatu dowódcy Korpusu Nova, który w amoku i przerażeniu zwraca się prośbą o pomoc w zniszczeniu potężnego tytana Thanosa. Nie byłoby w tym nic dziwnego, ale gdzie właściwy początek, gdzie historia zebrania wszystkich pobratymców w całość? Od razu dostajemy cały zespół i nawet nie mamy przyjemności poznania historii ich trwałego połączenia! Tutaj adaptacja filmowa dostaje duży plus! Ok, a więc wracamy do sedna. Po nawiązaniu kontaktu z Korpusem Nova rozpoczynamy sekwencję zdarzeń zmierzających do unicestwienia Thanosa, które przy okazji ocierają się o grupę wojowników Kree i tajemniczy artefakt.

Niestety w trakcie walki nasz statek ulega uszkodzeniu i rozbija się na obrzeżach planety rządzonej przez potężnego Thanosa. Po przybyciu na planetę okazuje się, że tajemniczy artefakt jest w posiadaniu tytana! Po długiej i dość trudnej walce z Thanos-em udało mi się wyrwać artefakt, ale stało się to przede wszystkim dzięki pracy zespołowej (moment, w którym Rocket kopie obezwładnionego Thanosa – bezcenne:) Posiadanie artefaktu stało się początkiem konfliktu z potężną przywódczynią. rasy Kree. W sumie fabuła nie rozpieszcza i jest dosyć przewidywalna. Szkoda tylko, że ilość śmiesznych momentów można policzyć na palcach jednej ręki, a tak naprawdę najfajniejszą postacią pierwszego epizodu nie jest wcale Peter Jason Quill (Star-Lord) a szop Rocket! Niestety Groot jest tłem i to jest właśnie przykre, że twórcy dość mocno zaniedbali drzewo-podobnego stworka, który w filmie zaskarbił sobie moją sympatię. 

Jak to ma miejsce we wszystkich produkcjach studia Telltale Games mechanika gry sprowadza się do dokonywania wyborów a sama rozgrywka, czyli strzelanie i latanie są tylko słabym uzupełnieniem całości! Niestety nie uświadczycie takich sekwencji za wiele, więc nie nastawiajcie się na jakiś spektakularny postęp w nowej odsłonie Marvel’s Guardians of the Galaxy.  Każdy z dokonanych przeze mnie wyborów nie zmienił znacząco fabuły rozgrywki, więc tak naprawdę wybór określonej odpowiedzi nie zmienia niczego w zakończeniu pierwszego epizodu. A szkoda, bo może miałbym ochotę przejść ten epizod jeszcze raz, korzystając z innych opcji wyboru. Mimo wszystko nie napawa to optymizmem i po raz kolejny dostajemy słabą historię, bez chęci jej dalszej kontynuacji! 

 Nasza ocena: 70/100

Grafika:

Oprawa graficzna nie zaskakuje, chociaż poziom produkcji Telltale Games został utrzymany. Przyznam się Wam szczerze, że mimo wszystko oprawa graficzna serii The Walking Dead nadal jest dla mnie numerem jeden. Pod względem wizualnym Marvel’s Guardians of the Galaxy prezentuje się poprawnie, chociaż postaci Gamor-y i Groot-a nie mają za wiele wspólnego z komiksem Strażnicy Galaktyki. Animacja i sekwencja ruchów poszczególnych bohaterów w wielu przypadkach zakrawa o błędy w sztuce. Biorąc pod uwagę sposób poruszania się Star-Lordem miałem wrażenie, że zamiast zrobić krok do przodu twórcy cofnęli się o dekadę. Sama sekwencja latania, pojedynków i uników to zbiór nienaturalnych ruchów, które przyznam mocno mnie irytowały. Oczywiście rozgrywka jest płynna i nienaganna, chociaż według mnie można było dopracować kilka szczegółów. Może w kolejnych epizodach pojawi się więcej sekwencji ruchowych, a nie tylko opcja wybierz krzyżyk, kółko a może kwadrat! Na duży plus zasługuje otoczenie, a szczególnie statek kosmiczny w formie głowy robota, który wygląda naprawdę imponująco. 

Nasza ocena: 70/100

Strażnicy Galaktyki w pigułce (PS4)

Ścieżka dźwiękowa:

Tak, w tym przypadku mój kciuk powędrował do góry. Oprawa muzyczna, szczególnie ta w tle (jak Star-Lord odpala swojego walkmana) to mistrzostwo świata. W końcu kto z nas nie kocha muzyki lat 70, 80 i 90-tych poprzedniego wieku, gdzie wszystko do siebie pasowało i nie było zbędnych ozdobników. Duży plus dostają dialogi (głosy bohaterów), a szczególnie Rocket’a , który w Marvel’s Guardians of the Galaxy jest dla mnie numerem 1!

Nasza ocena: 90/100

Błędy/Lagi:

Jeżeli błędem można nazwać brak polskich napisów (nie mówiąc o dubbingu), które tak naprawdę w produkcjach Telltale Games nigdy nie występowały to właściwie jest to jedyny błąd na jaki mógłbym zwrócić uwagę. Co prawda język angielski, którym posługują się Star-Lord, Gamora, Rocket, Groot (w sumie mówi tylko I’m Groot) czy Drax nie jest zbytnio skomplikowany, ale przy dość szybkim interfejsie wyboru odpowiedzi, może przysporzyć on graczom wielu problemów. 

Nasza ocena: 70/100

Ogólna ocena:

70/100

Mimo, że pierwszy epizod Marvel’s Guardians of the Galaxy to tylko wstęp do bogatej i dość intrygującej historii Strażników Galaktyki to mam wrażenie, że twórcy ze studia Telltale Games pogubili się gdzieś w swojej wizji! Wprawdzie jestem przyzwyczajony do schematów, jakie oferują produkcje Telltale, ale mimo wszystko zabrakło mi powiewu świeżości. Mam wrażenie, że historia przygód zabawnych a przede wszystkim dzielnych Strażników Galaktyki została stworzona na siłę i w niczym nie przypomina tego, do czego przyzwyczaiły mnie komiksy, czy adaptacje filmowe. Reasumując – raczej nie będę kontynuował przygody ze Strażnikami z Telltale i skupię się na drugiej odsłonie filmowej, która w Polsce zadebiutuje już 5 maja 2017 roku!

Specjalne podziękowania dla Marchsreiter Communications GmbH za udostępnienie kopii recenzenckiej I epizodu Marvel’s Guardians of the Galaxy: The Telltale Series

By | 2017-04-25T16:02:30+00:00 24 kwietnia 2017|Categories: Gry PS 4, Recenzje PS 4, Video|Tags: , , , , |8 komentarzy

O authorze:

Admin
Tworzymy nową społeczność PlayStation!

Dodaj komentarz

8 komentarzy do "Recenzja Marvel’s Guardians of the Galaxy: The Telltale Series (epizod I) – coś nie zagrało!"

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Vendetta
Użytkownik
ADEPT
Poziom 5
Ocena :
     

A taką chrapkę miałem na tą serię Telltale. Szkoda, chociaż poczekam na ocenę kolejnych epizodów. Lubię czytać wasze recenzje:)

Pablo_kosa
Użytkownik
ADEPT
Poziom 9
Ocena :
     

Sam nie wiem co o tym sądzić! Z jednej strony chętnie zagram i sam ocenię, ale z drugiej szkoda mi kasy, skoro to taki gniot!

Komandos
Użytkownik
ADEPT
Poziom 4
Ocena :
     

Fajna recenzja, szkoda, że gra tak słabo wypadła. Lubię serie Telltale, ale na tą poczekam jak spadnie cena!

Wizard_aDam
Użytkownik
ADEPT
Poziom 6
Ocena :
     

Napaliłem się na tą grę, a Wy jakoś ostudziliście moje emocje. Szkoda, bo zapowiadała się całkiem fajnie. Może trzeba jeszcze poczekać na 2 kolejne odcinki i wtedy kupić. hmm…..

Flash
Użytkownik
ADEPT
Poziom 4
Ocena :
     

Smutna prawda odcinkowych Strażników. Dobrze, że przeczytałem waszą recenzję, bo już miałem kupić przepustkę sezonową!

Robespierre
Użytkownik
ADEPT
Poziom 7
Ocena :
     

Fajnie napisane! Szkoda tylko, że pierwszy epizod nie zachęca. Mimo wszystko zaczekam na kolejne recenzje. Lubię produkty Telltale i nie skreślam Strażników od razu!

Crazy_lady
Użytkownik
ADEPT
Poziom 5
Ocena :
     

Jesteście wielcy. .Recenzja na 10! Uwielbiam czytać Wasze teksty. A co do Strażników to podziękuje:)

Tom_parkow
Użytkownik
ADEPT
Poziom 4
Ocena :
     

Dobry kawałek materiału i przede wszystkim sensowna ocena. Daję wam 10/10 za trafne oko i pióro:)

wpDiscuz